Psychologia

Jak wyleczyć napady paniki

Każdy, kto choć raz przeżył napad paniki, pewnie oddałby wszystko, żeby nigdy więcej go nie doświadczyć.

Kołatanie serca, pot płynący po plecach i poczucie, że nie możemy oddychać, że zaraz umrzemy na zawał serca – a do tego wstyd i zażenowanie, bo atak zdarzył się w najmniej odpowiednim momencie, przy świadkach i w zasadzie bez powodu.

Teraz wszyscy pomyślą, że jestem nienormalny” – tego rodzaju myśli i odczucia na co dzień towarzyszą osobom cierpiącym na ataki paniki. Lęk sam w sobie jest niezwykle nieprzyjemnym i obezwładniającym uczuciem, a obawa przed jego konsekwencjami prowadzi do kuriozalnej sytuacji, w której chorzy zaczynają bać się własnego lęku.

 

Na szczęście, zaburzenia lękowe i napady paniki są w pełni uleczalne.

Niekiedy wymagają one farmakoterapii, głównie z zastosowaniem leków antydepresyjnych. Jednak o wiele skuteczniejszym i korzystniejszym w dłuższej perspektywie rozwiązaniem jest psychoterapia.

Dzięki spotkaniom z terapeutą pacjent nie tylko pozbywa się uporczywych objawów jakimi są napady paniki, ale także dociera do źródła ich występowania, co pozwala zapobiec nawrotom choroby.

W psychoterapii osób cierpiących na napady paniki najczęściej stosuje się podejście poznawczo-behawioralne. Tego rodzaju terapia skupia się z jednej strony na modyfikacji zachowania, a z drugiej na zmianie poznawczej interpretacji sytuacji. Jest to terapia krótkoterminowa. Zwykle 3-4 miesiące wystarczą, aby zredukować objawy.

Pacjenci poddający się terapii poznawczo-behawioralnej przede wszystkim uczą się reagować na napady paniki. Najpowszechniejszą metodą jest nauka relaksacji i pracy z oddechem. Dzięki temu, kiedy czują zbliżający się atak, potrafią zapanować nad swoim oddechem i szybko odzyskać równowagę. Z drugiej strony, terapia obejmuje psychoedukację, czyli informacje na temat przyczyn i przebiegu ataków paniki. W ten sposób pacjent rozumie co się z nim dzieje, potrafi rozpoznawać kolejne etapy napadu, w związku z czym nie odczuwa już lęku przed śmiercią – wie, że to tylko atak, który ustąpi w ciągu 30 minut i nic mu w związku z tym nie grozi.

Kolejną korzyścią terapii poznawczo-behawioralnej jest umiejętność przeformułowania myśli, które bezpośrednio wywołują atak. Jeśli, przykładowo, dana osoba panikuje przed egzaminem, mimo że jest przygotowana i zdała wszystkie poprzednie egzaminy, pomocne może okazać się przeformułowanie destrukcyjnej myśli „Na pewno nie zdam” lub „Ośmieszę się” na „Jestem dobrze przygotowany” albo „Mam prawo popełnić błąd”.

Są to oczywiście duże uproszenia, jednak sam mechanizm przeformułowania interpretacji danego zdarzenia może skutecznie wyeliminować napady paniki.

 

Warto mieć świadomość, ze sama redukcja objawów nie przyniesie długotrwałego efektu. Istnieje duże prawdopodobieństwo ich nawrotu. Aby mu zapobiec, należy poddać się terapii długoterminowej, która dotrze do przyczyn źródłowych ataków paniki.

Napady lęku to bowiem zawsze jedynie objaw głębszych przeżyć, które mogą wynikać z wypartych, przeszłych doświadczeń bądź z obecnych problemów niedopuszczanych do świadomości i wyrażających się poprzez reakcje wegetatywne.

 

Pocieszeniem i zachętą dla wszystkich zmagających się z napadami paniki może być fakt, ze lęk dotyczy wszystkich ludzi i życie żadnego z nas nie jest go pozbawione. Naturalnie, jego nadmierne natężenie nie będzie korzystne dla nikogo. Warto jednak spojrzeć na lęk jak na integralny element naszych doświadczeń i postarać się go zaakceptować.

 

 

Dr Ania

Jestem lekarzem z 15 letnim doświadczeniem klinicznym. Od wielu lat pracuję w warszawskiej Klinice gdzie pomagam swoim pacjentom.

Latest posts by Dr Ania (see all)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *